Na krawędzi światła i granicy cienia, na wyspie utkanej mocą myśli magicznej. Stoi zamczysko, schronienie dające stworzeniom, nie mogącym odnaleźć drogi. Zabłąkanym i samotnym. Tam zawsze płonie ogień i szemrzą stronice księgi. Opowieścią otuchy dodając, płosząc precz złe wspomnienia...